Polska? Anglia!!!
Nie rozumiem po co tak ściemniać. Kłamać. Kręcić. Zgrywać się. Robić z siebie idiotę. Wmawiać kibicom, że to co jest czarne, tak naprawdę jest turkusowe. „Jedziemy do Anglii po remis”. „Możliwe, że po coś więcej” - ciekawe po co? „Jedziemy powalczyć”. To miks buńczucznych wypowiedzi naszych kadrowiczów przed batalią z „Synami Albionu”. Pustych wypowiedzi. 30 lat minęło i... nic! Dalej żyjemy historią. Zamierzchłą ale piękną/Fot. PAP Rzeczywistość okazała się bardziej brutalna niż sceny walki Van Daamma z Tong Po w „Kickboxerze”. Od Anglii byliśmy beznadziejnie gorsi o 2-3 klasy. Na pełnym luzie. Mój tata, z którym miałem okazję oglądać ten mecz, stwierdził, że angielscy piłkarze wcale tak znowu dobrze nie grają i że gdyby przyszło im się zmierzyć z Bayernem Monachium, przegraliby z kretesem. Tata to piłkarski laik ale rację chyba ma, przynajmniej tak pół żartem, pół serio. Polacy rozpaczliwie się bronili, jeszcze rozpaczliwiej atakowali i prócz początkowych minut zgodnie – prócz Szczęs...