Posty

Wyświetlam posty z etykietą kobiety

Tekściarz Remek rymów rytmem

Zapach deszczu o letnim poranku, Powiew jesiennego wiatru u babci na ganku. Tak siedziałem i myślałem, co jeszcze, Spotkać mnie może na pasie startowym życie-okęcie. Nadal mam kilka marzeń, A w kieszeniach ciche zwykłe szczęście. Już 29 lat na karku, Na osiemnastkę wierzyłem, że teraz będę mężem. Ale nie jestem, Nie mam dzieci, nie widziałem jeszcze Times Square i di Trevi. Mam jednak plan, zanim stuknie trzydziestki data, Ruszyć z miejsca, stanąć tam, gdzie chciałbym, Lecz dotąd wstydziłem się zagadać. Rozpocząć coś i nie zakończyć, Zmienić odświeżyć, energię podłączyć. Słucham Blend "SzUsty" Taco Gdybyś nie istniała, Hip-hop wiecznie pozytywnie mnie usposabia. Chcę dotknąć gór, dżungli, łąk. Mórz, plaż, murów świątyń. Posmakować kontynentów, Oddychałem Afryką, było warto,last-minute spontan, Tanie wino, piwo i żar od tunezyjskiego słońca. Dopiero później się ustatkuję, Będzie żona, krzyk niemowlaka, Haust świeżego powietrza, by ochłonąć. Nie porzucę jednak marzeń, planów, C...

Paweł Leśniak: Papier daje klimat, elektronika to nie to samo

Obraz
PRAWDA WOKÓŁ NAS Fot. autor „Najbardziej nietypowy polski piłkarz”. „Paweł Leśniak łamie stereotyp polskiego piłkarza”. Powyższe i im podobne stwierdzenia zalały Internet. Są prawdziwe. Nieczęsto zdarza się przecież, by człowiek kopiący piłkę po zielonej murawie pisał powieść fantasy. Paweł Leśniak ma już na koncie dwie, a komplet stanowić ma trylogia. Nieprzypadkowo rozmawiamy z nim zatem jako z Pawłem Leśniakiem - pisarzem. To pierwszy wywiad z cyklu, w którym będziemy rozmawiać z sądeckim i sportowcami, nie tylko na sportowe tematy - Sądeczanin.info Wiesz, że wpisując Twoje imię i nazwisko w wyszukiwarkę, jako pierwszy pojawia się wyraz „pisarz”? - No faktycznie. Być może dlatego, że pierwsza i druga książka odniosła - można powiedzieć - jakiś tam sukces. Czytałem recenzję drugiej i jestem bardzo zadowolony, ponieważ okazała się lepsza od poprzedniczki. Z kolei w piłce mój ostatni rok nie był najlepszy. Kontuzja wykluczyła mnie z gry w Sandecji na pół roku. Teraz w barwach Kolejar...

Pierwsza wygrana Wisły Can-Pack w tym roku

Obraz
Do Krakowa przyjechały dziś koszykarki KSSSE AZS PWSZ Gorzów, czytaj ekipa z dolnych rejonów tabeli Ford Germaz Ekstraklasy. Pomimo to, zawodniczki Fernandeza długo męczyły się z przyjezdnymi, by jednak  - niczym bohaterka klipu Mroza - unieść się nad ziemię (w przypadku wiślaczek dodatkowo wpakować piłkę do kosza) i ostatecznie wygrać w stosunku 74:56. Posługując się wypasioną polszczyzną niczym dumny profesor jednej z krakowskich uczelni, można z całą stanowczością stwierdzić, że krakowiankom w tym spotkaniu dopisywało szczęście. Ale po kolei. Pierwsza kwarta przebiegała pod dyktando zespołu z Gorzowa. Pierwsze oczka w meczu zaliczyła zawodniczka z… Gorzowa (gwoli ścisłości Agnieszka Makowska). Punktową przewagę posiadał oczywiście zespół z Gorzowa i kwartę wygrał nie kto inny, a gorzowski team. Tak! Na początku w hali Wisły wszystko co z Gorzowa było lepsze od tego co krakowskie. Wiślaczki nie bały się jednak - do czego kilka lat temu nawoływał skład WWO - zmiany na lepsze, co mog...

Pogrom Pabianic w Krakowie

Nie można inaczej zatytułować meczu z takim wynikiem. Wisła Can Pack Kraków zdobyła dzisiejszego wieczora o 38 oczek więcej niż rywalki! Duża w tym zasługa Katarzyny Krężel, najskuteczniejszej krakowianki. Tina Charles debiutująca w Krakowie, amerykańska gwiazda WNBA rzuciła dla Wisły przyzwoite 8 pkt. Przed rozpoczęciem pojedynku minutą ciszy uczczono pamięć Teresy Swędrowskiej, byłej reprezentantki Polski oraz komisarz PLK i PLKK, która zmarła w piątek. Spotkanie rozpoczęło się od szturmowych ataków wiślaczek. Pierwsze punkty dla gospodyń zdobyła wspomniana Charles finalizując akcję 2+1. I tak rosła przewaga Wisły, która w połowie pierwszej kwarty prowadziła 16:7, a w na dwie minuty przed jej zakończeniem już 23:9 (sic!). Obydwa zespoły dzieliła na parkiecie  - niczym na murawie jakiś czas temu Polskę i Hiszpanię - przepaść ale i nikt nie zakładał przed meczem innego scenariusza. Pierwsza kwarta zakończona rezultatem 25:11 jeszcze pobłyskiwała na tablicy wyników, a już za trzy trafił...

George Best - wspomnienie mistrza

Obraz
Fot. i.dailymail.co.uk 25 listopada br. mija 6 lat odkąd George Best kopie piłkę na niebiańskich boiskach. Odszedł z tego świata mając ledwie 59 lat. Piłka nożna i alkohol nie były zbyt dobrym połączeniem. Najlepszego – według wielu - piłkarza świata wszech czasów, wykończyła właśnie miłość do alkoholu. - „ Odurzony Piotruś Pan zwykle w centrum świata stał, wieczny chłopiec taki był, przegrał wszystko nie poczuł nic, gdy pełną szklankę wychylił znów, rosły mu skrzydła i wtedy się czuł ” – śpiewał w piosence „ Książę życia umiera ” z 2006 roku zespół Myslovitz, właśnie o Beście i jego utopii. 6 lat wcześniej powstał brytyjski film fabularny pt. „ Best ” opowiadający historię życia piłkarza. Jak twierdzi część fanów Besta, brnął on w przeróżne problemy, nie dlatego, że był niedojrzały. Powód był inny. Przecież skoro nosił tak wyjątkowe nazwisko, to myślał, że pokona życiowe przeszkody, niczym rywali na boisku. W 2002 roku pomyślnie przeszedł transplantację wątroby. Lekarze zabronili mu ...