Posty

Tekściarz Remek rymów rytmem

Zapach deszczu o letnim poranku, Powiew jesiennego wiatru u babci na ganku. Tak siedziałem i myślałem, co jeszcze, Spotkać mnie może na pasie startowym życie-okęcie. Nadal mam kilka marzeń, A w kieszeniach ciche zwykłe szczęście. Już 29 lat na karku, Na osiemnastkę wierzyłem, że teraz będę mężem. Ale nie jestem, Nie mam dzieci, nie widziałem jeszcze Times Square i di Trevi. Mam jednak plan, zanim stuknie trzydziestki data, Ruszyć z miejsca, stanąć tam, gdzie chciałbym, Lecz dotąd wstydziłem się zagadać. Rozpocząć coś i nie zakończyć, Zmienić odświeżyć, energię podłączyć. Słucham Blend "SzUsty" Taco Gdybyś nie istniała, Hip-hop wiecznie pozytywnie mnie usposabia. Chcę dotknąć gór, dżungli, łąk. Mórz, plaż, murów świątyń. Posmakować kontynentów, Oddychałem Afryką, było warto,last-minute spontan, Tanie wino, piwo i żar od tunezyjskiego słońca. Dopiero później się ustatkuję, Będzie żona, krzyk niemowlaka, Haust świeżego powietrza, by ochłonąć. Nie porzucę jednak marzeń, planów, C...

Wakacji czas

Obraz
Plaże, góry, Piaski, lasy, Duchy, zamki, mapki, Wakacje z duchami! Lato z radiem, Sielski czas, Burze, grzmoty, Słońce, skwar. Jezior szum, Rzeki szept, Lubelskich równin, Złoty zboża łan. Plecak, termos, Namiot, śpiwór, Książka i muzyka w tle: „Rano skwer, plaża lub Molo gdy zapadał zmierzch, molo gdy zapadał zmierzch Sia la la la la la -a”.* Wakacji czar, choć nie mam przecież nastu lat, Znów łechcą mnie, wolności źdźbłem. [rsz] 26.06.2017 *Fragment z Historii Jednej Znajomości Czerwonych Gitar.

Wciąż o czytaniu. Bukowski, Fuks i kryminał

Obraz
Dobrze czyta się, gdy na zewnątrz hula wiatr i grzmi. Ludzie choć na moment odrywają gęby od ekranów LCD, bojąc się grzmotu. Napawam się kolejnymi sprośnymi historyjkami Bukowskiego w jego Kobietach. Ten facet to fenomen. W głębi duszy człowiek prosty i niezbyt wymagający, ale czyta się go szybko, lekko i przyjemnie. Jest pijana biografia Tony'ego Adamsa z Arsenalu, do której co jakiś czas wracam. Nieco ciężka, ale stanowi drogowskaz. Częściej zaglądam jednak do Miłości Gór. Podłapuję cytaty, planując przy tym wypad bliżej nieba. Czeka też na mnie poczciwy Fuks Jamesa Herberta. Jako kilkulatek, koło dziesiątego roku życia, obejrzałem film na podstawie tej książki. Wspaniały. Przez kilkanaście lat, nigdzie nie mogłem go znaleźć.W mojej głowie zapisały się tylko skrawki. Właściwie nie pamiętałem też tytułu. Ale, wreszcie się udało. Psim tropem do domu. Ostatnio go sobie odświeżyłem. Nadal wzrusza. Obejrzyjcie. Teraz będę to czytał, co z tego, że nie ta kolejność. W dalszym ciągu pada...

Czytając żyję

Moje serce i dusza regularnie radują się, gdy czytam, choć nie zawsze mam na to czas. Ale sztuką jest go znaleźć i oderwać się, nawet na kilkanaście minut. Może to być reportaż, wywiad czy książka. Obojętnie, byle były ciekawe, interesujące, bo nie napiszę, że dobre. Czymże jest dobra książka? Dla każdego, czymś innym. A już wogóle jest wspaniale, gdy mogę usiąść i oddać się lekturze na łonie natury. To takie czyste wyjątkowe uczucie, odczuwać, że to, co czytamy i przyswajamy, możemy przyrównać do własnej sytuacji: wyciągnąć wnioski z mądrości innych ludzi. Zabrać coś dla siebie. Odważyć się. Zainspirować. Pięknie.

Into the wild

Obraz
Autobus 142 migocze gdzieś w dziczy, Zaprasza w kabinę: Odpocznij podróżniku miły. Sen mnie już często dręczy potwornie, Wyrywa z domowej ciszy, I dobrze mi i niedobrze. Korci tak czasem, by pójść przed siebie, Rzucić ten brudny materializm, Stać się prawdziwie wolnym człowiekiem. [rsz] 06.04.2017 foto: http:// www.christophermccandless.i nfo/

Inni

Najgorsze to popaść w szarugi niebyt za życia, Odchodzić po cichu, choć z pożegnaniem. Nie szlifować talentu, Pokaleczyć go strachem. Ugasić odwagę, Żyć szaro jak tłum. Nie próbować wyjść poza ramy. Schować ambicję, Do szuflady bez klucza. I w starości godzinach pozostać, Sam na sam z jedną straszną myślą: Żałuję żem nie spróbował, Bałem się co inni ludzie pomyślą. [rsz] 29.10.2016

Ludzkie

To wszystko to jest jedynie materializm ludzki. Nietrwałość jest wpisana w nas i w to co tworzymy. W pracy nowi zastępują starych a o zasłużonych, którzy odeszli, pamiętają tylko wrażliwcy. Reszta myśli głównie o sobie, bo tak ponoć łatwiej jest żyć i być. Nie ma czasu na głupoty. Ludzki świat, którego jednak człowiek nie potrafi zmienić. Pokolenia toną w betonie obojętności i zamkniętych drzwi.